niedziela

Szpinak i rukola.. chyba zdrowiej być nie może.

Prawda jest taka, że szpinak smakuje wyśmienicie pod jednym warunkiem.. jest porządnie przyprawiony odpowiednią ilością rozgniecionego czosnku, solą i pieprzem. Nie dziwię się, że jako dzieciak nie lubiłam tej zielonej, wodnistej papki przypominającej niewiadomo co i smakującej jeszcze gorzej. 

A teraz trochę faktów. Szpinak jest to roślina, warzywo niskokaloryczne i bogate w składniki odżywcze. Zawiera spore ilości nierozpuszczalnego błonnika. Wbrew opiniom, szpinak wcale nie jest bogatym źródłem żelaza oraz wapnia. Owszem zawiera on pewne ilości tych minerałów ale są to naprawdę niewielki wartości. Zawiera za to wiele witamin, chrolofilu i przeciwutleniaczy. Pomaga w zwiększeniu masy mięśniowej, reguluje odkładanie tłuszczu w organiźmie. Zmniejsza ryzyko chorób nowotworowych zwłaszcza raka płuc. Pomaga również w chronicznych schorzeniach trzustki oraz w leczeniu nadciśnienia. Surowy pomaga chorym na anemię. Zaletą szpinaku jest jego niskokaloryczność.


Hmm rukola.. aż wstyd się przyznać ale poznałam ją dopiero w moim dorosłym życiu. I już od pierwszego kęsa zaskoczyła mnie swoim smakiem. No tak była to miłość od pierwszego gryza i wciąż nadziwić się nie mogę skąd w tych drobnych listeczkach przypominających jakiegoś chwaściora taki wspaniały wyszukany smak. Oczywiście, tak jak i w przypadku szpinaku, smak ten trzeba lubieć. 

Rukola ma przyjemny orzechowy, lekko gorzkawy i oryginalny aromat. Jest bogatym źródłem wielu witamin i minerałów takich jak witamina A, C i K, wapń oraz żelazo co powoduje, że warto ją spożywać dla zwiększenia odporności zapobiegania anemii i osłabieniom. Chroni przed nowotworami oraz zawiera beta-karoten. Jest niskokaloryczna i lekkostrawna, jest bogata w błonnik, który pęcznieje w żołądku i daje uczucie sytości. Ma również działanie bakteriobójcze. Samo zdrowie!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz