wtorek

Pimps

1 litr Pimps'a, 1 litr wody sodowej lub lemoniady, świeża mięta, świeży ogórek pokrojony w słupki, truskawki, limonka, cytryna, pomarańcz, opcjonalnie brzoskwinia oraz brązowy cukier do smaku, kostki lodu. 

Składniki łączę ze sobą około dwóch godzin przed wypiciem, ilość mięty i owoców to rzecz gustu i smaku. 


niedziela

Mojito

Biały rum, 1 limonka, 1 cytryna, 1/2 pomarańczy, świeża mięta, brązowy cukier, woda sodowa, kostki lodu. 

Ja wymieszałam ze sobą wszystkie składniki w całkowicie przypadkowych proporcjach :) Eksperyment niezwykle aromatyczny i alkoholowy. 


Szpinak i rukola.. chyba zdrowiej być nie może.

Prawda jest taka, że szpinak smakuje wyśmienicie pod jednym warunkiem.. jest porządnie przyprawiony odpowiednią ilością rozgniecionego czosnku, solą i pieprzem. Nie dziwię się, że jako dzieciak nie lubiłam tej zielonej, wodnistej papki przypominającej niewiadomo co i smakującej jeszcze gorzej. 

A teraz trochę faktów. Szpinak jest to roślina, warzywo niskokaloryczne i bogate w składniki odżywcze. Zawiera spore ilości nierozpuszczalnego błonnika. Wbrew opiniom, szpinak wcale nie jest bogatym źródłem żelaza oraz wapnia. Owszem zawiera on pewne ilości tych minerałów ale są to naprawdę niewielki wartości. Zawiera za to wiele witamin, chrolofilu i przeciwutleniaczy. Pomaga w zwiększeniu masy mięśniowej, reguluje odkładanie tłuszczu w organiźmie. Zmniejsza ryzyko chorób nowotworowych zwłaszcza raka płuc. Pomaga również w chronicznych schorzeniach trzustki oraz w leczeniu nadciśnienia. Surowy pomaga chorym na anemię. Zaletą szpinaku jest jego niskokaloryczność.


Hmm rukola.. aż wstyd się przyznać ale poznałam ją dopiero w moim dorosłym życiu. I już od pierwszego kęsa zaskoczyła mnie swoim smakiem. No tak była to miłość od pierwszego gryza i wciąż nadziwić się nie mogę skąd w tych drobnych listeczkach przypominających jakiegoś chwaściora taki wspaniały wyszukany smak. Oczywiście, tak jak i w przypadku szpinaku, smak ten trzeba lubieć. 

Rukola ma przyjemny orzechowy, lekko gorzkawy i oryginalny aromat. Jest bogatym źródłem wielu witamin i minerałów takich jak witamina A, C i K, wapń oraz żelazo co powoduje, że warto ją spożywać dla zwiększenia odporności zapobiegania anemii i osłabieniom. Chroni przed nowotworami oraz zawiera beta-karoten. Jest niskokaloryczna i lekkostrawna, jest bogata w błonnik, który pęcznieje w żołądku i daje uczucie sytości. Ma również działanie bakteriobójcze. Samo zdrowie!


sobota

Wiatr we włosach..

Forget me not..

Dzisiaj kolejna część foto relacji z jednoosobowej wyprawy rowerowej za miasto. 


No ładnie tu.. Wystarczy tylko ruszyć tyłek, przejechać przez miasto, podjechać pod górkę, zjechać w dół, przeciąć jakąś M40 czy jak jej tam i tadaaa!! Widoki jak na polskiej wsi. Pola, drzewa, kilka domków, polna droga. I nawet zając przeciął mi drogę. No ładnie.. i mimo, że czasem można wrócić z przebitą oponą do domu, albo przemoknąć do suchej nitki bo akurat w połowie drogi spotkała nas ulewa to wierzcie mi i tak warto ruszyć się z domu, pooddychać świeżym powietrzem i nacieszyć oko pięknymi zielono-wiosennymi widokami.